Hajnówka - Niezależny Portal Internetowy

Gmina ściśle tajna

Opinie i wnioski / Wiadomosci
Data: 06 Lip 2007 - 05:32
Pracownicy gminy Białowieża nie zważają na konstytucyjnie zagwarantowane prawo dostępu do informacji. Wójt zarządzający gminą twierdzi, że nic o tym nie wie.

Problem z dostępem do informacji nie jest w gminie Białowieża nowy. Krąg osób i instytucji, który napotyka tę barierę poszerza się. Ostatnio z oporem urzędników zetknął się podlaski oddział Pracowni na rzecz Wszystkich Istot. Rzecz jest tym bardziej charakterystyczna, że był o­n stroną w postępowaniu, o którym próbował uzyskać informacje. Uzyskanie statusu strony normalnie oznacza łatwiejszy dostęp do informacji. Nie dotyczy to jednak białowieskiego zakątka ...

Bez paragrafu ani rusz

- Pracownia była stroną – tłumaczy reprezentująca stowarzyszenie Monika Pietruczuk - w postępowaniu dotyczącym planów zabudowy polany białowieskiej. Mimo to gmina na wszelkie sposoby utrudniała nam dostęp do informacji na ten temat. Jakiś czas temu starałam się o wgląd do oceny oddziaływania na środowisko, ale za każdym moim pobytem w urzędzie słyszałam inną wymówkę – raz, że nie ma akurat kompetentnej osoby, która wie, gdzie leży potrzebny dokument, innym razem raport leżał na biurku, ale zabroniono mi jego skopiowania. Dopiero po konsultacji z prawnikiem i powołaniu się na konkretny paragraf ustawy udało mi się uzyskać dokument.

Nieznajomość prawa czy gra na zwłokę?

Charakterystyczne w sprawie jest to, iż czas, w którym M. Pietruczuk ubiegała się o dane był przeznaczony na konsultacje i wnoszenie uwag dotyczących raportu. Gdyby urzędnikom udało się odwlec sprawę jeszcze o parę dni, dokument przeszedłby pomimo błędów – gdyż, jak się okazało, po raz kolejny został opracowany nieprawidłowo. Pomijał istotne dla sprawy informacje, wykluczające zabudowę cennej przyrodniczo polany, do której wszak dążyła gmina.

- Któryś z urzędników – wspomina M. Pietruczuk – skomentował moje próby dotarcia do raportu w charakterystyczny sposób. Podczas jednej z wizyt w gminie usłyszałam: „Wszyscy się rozbudowują, a my nie możemy?”. Ależ oczywiście, że gmina może się rozbudowywać, ale dlaczego ma robić to w niezgodzie z prawem?

Wójt nic nie wie

Albert Litwinowicz, wójt gminy Białowieża, twierdzi, że nic nie wie o ograniczających dostęp do informacji działaniach jego podwładnych: - Jestem zaskoczony! Pierwszy raz słyszę o takich zarzutach. Pracownicy na pewno zostaną pouczeni i sytuacja się nie powtórzy.

Joanna Chaniło

jchanilo@poranny.pl

Komentarz:
Dostęp do informacji gwarantuje każdemu już konstytucja. Jest w niej wyraźny zapis, że „obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej” oraz że prawo to obejmuje między innymi dostęp do dokumentów. Czyżby urzędnicy nie znali najwyższego aktu prawnego? Jeśli tak, to jak może wyglądać ich znajomość innych ustaw, a tym samym jakie są ich kompetencje? Istnieje jeszcze jedna możliwość – że wspomniane akty znają, ale z jakichś powodów nie czują obowiązku podporządkowania się im. Obydwie ewentualności zatrważają. I jak w tej sytuacji wygląda wójt, który nie wie, co się dzieje na terenie jego urzędu ....


Źródło: Kurier Hajnowski z dn. 3 lipca 2007




Artykul ze strony Hajnówka - Niezależny Portal Internetowy
http://pudelka.hajnowka.com.pl/

Adres WWW tego artykulu to:
http://pudelka.hajnowka.com.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=752

Fatal error: Call to a member function Execute() on a non-object in /includes/pnSession.php on line 401